Myślenie o śmierci daje dobrą perspektywę
• Czy nieuchronnie staczamy się w skrajności?
• Jakie są konsekwencje tego, że uśmierciliśmy Boga?
• Jak nowe technologie, mem i beka stały się terapiami, dzięki którym próbujemy sobie radzić z rzeczywistością?
• Dlaczego emocje wyparły racjonalne myślenie i jak bardzo jest to niebezpieczne?
• Czy unikacze różnorodności mogą się dogadać z jej piewcami?
„Wydaje mi się, że wiele rzeczy umiera. Umiera w tym sensie tego słowa, który oznacza koniec definitywny. Umiera nam tradycja, umierają instytucje i prawa, jakie znaliśmy. Odchodzi w niebyt dawny typ człowieka i dawny typ boga. Ciekawie jest to obserwować, bo na miejsce tych rzeczy i osób, które umierają, pojawiają się nowe.
Stara, dobra rada egzorcystów głosi jednak, żeby to, co przychodzi do nas po czyjejś śmierci, dokładnie zbadać. Najpierw trzeba rozstrzygnąć, czy naturą nawiedzenia jest oszustwo, czy diabelska iluzja. Ostatecznie należy zadać kluczowe pytanie: «Jesteś złym duchem czy dobrym?». Takie też pytanie tym nowym zjawom stawiam”.
– fragment książki ebooka „Kraj, w którym umrę” (ciąg dalszy w pełnej wersji e-książki)