Gdy w Niemczech zaczęły się prześladowania Żydów, przed Lotharem zatrzasnęły się drzwi szkoły, jego brat musiał uciekać z kraju, a ojciec zginął w obozie. Został sam z matką w Berlinie, gdzie tacy jak oni stali się podludźmi. W Wigilię 1942 roku przyszli po nich gestapowcy, udało im się jednak uciec. Matka znalazła schronienie w rodzinie komunistów, a Lothar rozpłynął się w podziemnym światku berlińskich „nurków”. By się utrzymać, grał w bilard, oszukiwał w pokera i kradł. Na zewnątrz cyniczny opryszek, w środku pozostał wrażliwym chłopcem i oddanym synem. Choć jednak zręcznie wymykał się Gestapo, w końcu został zdradzony i jednym z ostatnich transportów wysłany do Auschwitz…
Niewiarygodna, prawdziwa historia, która podobnie jak wspomnienia Tyrmanda i oparty na nich doskonały film Filip pokazuje nieznane oblicze życia żydowskich uciekinierów w III Rzeszy.